Środa, 07 grudnia 2011 roku, II tydzień Adwentu, Rok B, II
To opowieść, którą znamy pod tytułem Piękna i bestia.
Młoda dziewczyna ma poślubić potwora. W poczuciu wielkiego dyskomfortu decyduje się na to. Całuje go tak, jakby był człowiekiem, a na skutek tego – ku jej niemałej uldze – potwór rzeczywiście staje się człowiekiem i wszystko kończy się dobrze.
Inna historia to dzieje człowieka, który musiał nosić maskę.
Wyglądał w niej znacznie ładniej, niż w rzeczywistości. Nosił ją przez całe lata, a kiedy ją zdjął, przekonał się, że jego własna twarz dopasowała się do maski. Stał się naprawdę piękny; przebranie stało się rzeczywistością.
Obie te historie, na swój zmyślony sposób, mogą nam podpowiedzieć co zrobić z dzisiejszą ewangeliczną zachętą: uczcie się ode Mnie, bo jestem łagodny i pokorny sercem.
Taka nauka to droga, to proces rozciągnięty i trwający w czasie. Czciciele Jezusowego serca modlą się tak: Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze według serca Twego. Cel tej modlitwy jest jasny – aby moje serce stało się na wzór serca Zbawiciela. Jeśli sam Chrystus do tego zachęca, to znaczy że taka przemiana jest możliwa.
Warunkiem jest moje przychodzenie do Jezusa, stałość pragnienia i wyrażanie go w ufnej modlitwie…
Wychowawca w Wyższym Seminarium Duchownym Redemptorystów – Tuchów
o. Jarosław Krawczyk CSsR