Wtorek, 18 marca 2025 roku, II tydzień Wielkiego Postu, Rok C, I
Dziś w Ewangelii Jezus w stanowczych i ostrych słowach krytykuje faryzeuszy i uczonych. Nie należy jednak tego traktować jako ogólnego potępienia każdego faryzeusza i uczonego w Piśmie. Wśród tej grupy społecznej byli przecież także ludzie dobrzy i prawdziwie pobożni. Przykładem tego jest postać Nikodema, który przyszedł do Jezusa nocą, aby prowadzić z Nim religijne dysputy, a później brał udział w Jego pogrzebie. Innym przykładem jest Gamaliel, który pojawia się w Dziejach Apostolskich i przedstawiony jest jako człowiek sprawiedliwy i prawy. Zatem Jezus w swoich słowach krytykuje nie tyle konkretną grupę społeczną, ile pewną postawę moralną. A taki sposób zachowania możemy równie łatwo dostrzec w naszych czasach.
Czy dzisiaj nie spotykamy się z podobnym zjawiskiem? Ilu ludzi afiszuje się swoją religijnością, ale w życiu codziennym nie ma w nich miłości, przebaczenia ani uczciwości? Ilu polityków powołuje się na wartości chrześcijańskie, a jednocześnie buduje swoją karierę na kłamstwie i podziałach? Ilu ludzi nosi krzyż na szyi, ale jednocześnie nie mają skrupułów, by oszukiwać innych, plotkować i patrzeć z góry na słabszych?
Przez to powinniśmy słuchać słów Jezusa, skierowanych nie tyle do żyjących w dawnych czasach, nieznanych nam osobiście „faryzeuszy i uczonych w Piśmie”, ale do nas samych. Ewangelia bowiem nie jest tylko historycznym opowiadaniem, ale ponadczasowym przesłaniem dla każdego z nas.
W pierwszych swoich słowach Jezus zaczyna od uznania autorytetu przywódców religijnych. Co ciekawe, nie odrzuca całkowicie ich wpływu na kształtowanie właściwych postaw. Ale przy tym ostrzega przed wpadnięciem w pułapkę czystej zewnętrznej pobożności. Jezus podaje tu konkretny przykład. Faryzeusze chcieli dowartościować swoją osobę, nosząc szersze filakterie i dłuższe frędzle. A czym były te filakterie? Filakterie były małymi pudełkami zawierającymi wersety Pisma Świętego, które noszono na lewym przedramieniu i na czole. Frędzle noszone na rogach szat były zalecane przez prawo Mojżeszowe jako przypomnienie o nakazie przestrzegania Bożych przykazań. Powiększając każdy z tych przedmiotów, chciano podkreślić swoją pobożność tak, aby każdy mógł to zobaczyć.
Faryzeusze przy tym wszystkim oczekiwali specjalnego traktowania. Uważali, że pierwsze miejsca i zaszczytne pozycje w synagogach i na ucztach po prostu im się należą. Wiadomość była jasna i krótka: „Jesteśmy lepsi, jesteśmy świętsi”. Ale jak możemy się łatwo domyślić, było to oszustwem. Czynione było to tylko na pokaz.
Dziś również widzimy to zjawisko – w Kościele, w polityce, w mediach. Z jednej strony mamy osoby, które publicznie mówią o wartościach, ale w życiu prywatnym prowadzą podwójne życie. Duchowni, którzy pięknie głoszą kazania, ale nie potrafią okazać zwykłej życzliwości swoim parafianom. Katolicy, którzy w niedzielę śpiewają pieśni religijne, a w poniedziałek obmawiają swoich sąsiadów i wykorzystują pracowników.
Widzimy to codziennie wśród naszych polityków, liderów biznesu czy osobowości medialnych. Takie osoby nierzadko oczekują lepszego traktowania tylko z powodu pełnienia danej funkcji czy po prostu dlatego, że są „znane”. To syndrom VIP-a. Niektórzy celebryci pokazują się w kościołach, udzielają wywiadów o swojej wierze, ale jednocześnie prowadzą życie pełne skandali, promując wartości sprzeczne z Ewangelią. Ile razy słyszeliśmy o biznesmenach, którzy przekazują duże sumy na cele charytatywne, ale jednocześnie bez skrupułów wyzyskują swoich pracowników?
Ale także zwykli ludzie stają się niewolnikami wizerunku: marki na ubraniach, najnowszy model telefonu czy inne drobiazgi, które mają podkreślić prestiż. Kontekst dzisiejszej Ewangelii jednak mówi nam, że żadna z tych rzeczy nie czyni człowieka wielkim. Największy jest ten, który potrafi służyć, czyli wykorzystywać swoje dary i zdolności dla dobra innych.
Jezus przedstawia paradoksalną prawdę: prawdziwa wielkość polega na stawaniu się najmniejszym. To kwestionuje normy społeczne, które utożsamiają władzę z sukcesem. My, jako chrześcijanie, jesteśmy powołani do naśladowania przykładu Jezusa, który w swoim życiu przyjął postawę pokory i służby.
Dzięki temu każdy z nas może dać świadectwo wprowadzenia Ewangelii w świecie, który często stawia autopromocję ponad poświęcenie i służbę.
Kandydaci na jeden z wydziałów uniwersyteckich zostali poproszeni o podanie motywacji, dlaczego uważają, że powinni zostać przyjęci na studia. Członkowie komisji rekrutacyjnej przerzucili wiele aplikacji, w których kandydaci przechwalali się swoimi możliwościami i ambicjami zostania prezydentami, naukowcami, lekarzami, adwokatami. Wśród wielu aplikacji była jedna, która zwróciła uwagę komisji swoją szczerością i pokorą.
Aplikant pisał: „Nie jestem najlepszym uczniem czy liderem. Można powiedzieć, że jestem niewiarygodnie przeciętny. Pracuję bardzo ciężko na wyniki, jakie osiągam. Przez ostatnie trzy lata w czasie wakacji pracowałem z dziećmi chorymi na raka. Na początku lękałem się, że powiem coś niemądrego lub zrobię coś, co może zranić chore dzieci. Jednak byłem zaskoczony tym, ile radości sprawiała mi praca z tymi dziećmi. Byłem także zdziwiony tym, że tak wiele mogłem się nauczyć od nich – o śmierci i życiu, w zmaganiu się z chorobą, o rozczarowaniu i o tym, co jest w naszym życiu naprawdę ważne i dobre. Chcę pracować z nieuleczalnie chorymi, wystawionymi na wielką życiową próbę. Chciałbym skończyć psychologię – to pozwoli mi odwdzięczyć się dzieciom, od których tak wiele się nauczyłem”.
Ta aplikacja została natychmiast przyjęta. Komisja rekrutacyjna uznała, że jest wystarczająco wielu kandydatów na prezydentów i laureatów Nagrody Nobla, ale nie może zabraknąć miejsca dla jednego dobrego, pełnego poświęcenia wychowawcy.
Na zakończenie swojej przemowy Jezus podsumowuje: nie nazywajcie nikogo na ziemi ojcem. Nie jest to – jak mogłoby się wydawać – odrzucenie ziemskich relacji, lecz przekierowanie naszej uwagi. Jezus wzywa nas do uznania Boga za naszego ostatecznego Ojca – źródło wszelkiego autorytetu i fundament naszego życia. To wezwanie do postawy pokory, uznania naszej zależności od Boga i dostosowania swojego życia do Jego woli.
Pokora i piękno duchowe znajdują uznanie w oczach Boga i ludzi.
Czy jesteśmy autentyczni w naszej wierze, czy tylko odgrywamy rolę przed innymi?
Kazania-homilie: Wtorek drugiego tygodnia Wielkiego Postu
o. Marcin Zubik CSsR (06 marca 2012 roku, Rok B, II)
o. Andrzej Makowski CSsR (26 lutego 2013 roku, Rok C, I)
o. Piotr Andrukiewicz CSsR (18 marca 2014 roku, Rok A, II)
o. Andrzej Makowski CSsR (03 marca 2015 roku, Rok B, I)
o. Piotr Andrukiewicz CSsR (23 lutego 2016 roku, Rok C, II)
o. Ryszard Bożek CSsR (14 marca 2017 roku, Rok A, I)
o. Andrzej Kiełbasa CSsR (27 lutego 2018 roku, Rok B, II)
o. Tomasz Zieliński CSsR (19 marca 2019 roku, Rok C, I – uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny)
o. Łukasz Baran CSsR (10 marca 2020 roku, Rok A, II)
o. Paweł Drobot CSsR (02 marca 2021 roku, Rok B, I)
o. Edmund Kowalski CSsR (15 marca 2022 roku, Rok C, II)
o. Waldemar Sojka CSsR (07 marca 2023 roku, Rok A, I)
o. Wojciech Wilgowicz CSsR (27 lutego 2024 roklu, Rok B, II)
o. Łukasz Baran CSsR (18 marca 2025 roku, Rok C, I)
Drukuj...
Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów, Parafia Matki Bożej Królowej Polski
(Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy) – Elbląg
o. Łukasz Baran CSsR