Słowo Redemptor

V niedziela Wielkiego Postu

 

 

 

Niedziela, 6 kwietnia 2025 roku, V tydzień Wielkiego Postu, Rok C, I

 

 

 

CZYTANIA

 

 

 

 

Nie oceniaj pochopnie – lekcja miłosierdzia

Do Jezusa zostaje przyprowadzona kobieta, która dopiero co została złapana na cudzołóstwie i postawiona przed Nim. Natychmiast po tym fakcie zadają Mu pytanie: „Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?” (J 8, 4-5).

 

Nie jest to pytanie zadane w dobrej wierze. Jego celem jest zastawienie na Jezusa pułapki. Jeśli odpowie, że kobieta powinna zostać ukamienowana, narazi się rzymskim władzom, które nie pozwalały Żydom na wykonywanie kary śmierci. Jeśli natomiast powie, że nie powinna zostać ukamienowana, oskarżą Go o lekceważenie Prawa Mojżeszowego.

 

Wydaje się, że sytuacja jest bez wyjścia. Faryzeusze i uczeni w Piśmie patrzą na Jezusa, czekając, aż powie coś, co pozwoli im Go oskarżyć. Lecz On zamiast odpowiedzi… schyla się i zaczyna pisać palcem po ziemi.

 

Początkowo nikt nie rozumie, co robi. Milczy, a napięcie rośnie. Naciskają na Niego, domagając się odpowiedzi. W końcu Jezus prostuje się i mówi: „«Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień». I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi” (J 8, 7-8).

 

W tym momencie wszyscy doznają szoku – nie takiej odpowiedzi się spodziewali. Jego odpowiedź jest zaskakująca. Nie przeczy Prawu, ale zmusza oskarżycieli do refleksji. Kim są, by wydawać surowy wyrok na drugiego człowieka? Co, jeśli to ich własne grzechy zostałyby teraz ujawnione? W ich głowach pojawiają się różne myśli: co teraz zrobić? Jak się zachować? I nagle przychodzi im do głowy jedno – ucieczka. Bo przecież każdy z nich ma na sumieniu jakiś grzech. A jeśli Jezus pisze na piasku, to może właśnie zapisuje ich winy? Lepiej więc czym prędzej się oddalić. I tak też czynią – jeden po drugim, zaczynając od najstarszych, odchodzą.

 

Czy my też trzymamy kamienie?

Zachowanie uczonych w Piśmie i faryzeuszy to nie tylko historia sprzed dwóch tysięcy lat. W naszym życiu często postępujemy jak uczeni w Piśmie i faryzeusze. Dziś także łatwo osądzamy innych. Pokazujemy palcem innych, wytykamy czyjeś błędy i grzechy, wyśmiewamy jego słabości, potępiamy go za to, kim jest lub jak wygląda. Trzymamy w dłoniach kamień, gotowe do rzucenia – kamienie krytyki, uprzedzeń, złych słów, czekając tylko na przyzwolenie, by rzucić kamienie w drugiego człowieka.

 

Czasem powodem jest to, że ktoś ma inny kolor skóry, jest biedny, wygląda inaczej niż my, inaczej się ubiera, ma inne poglądy. Kamienujemy takich ludzi nie za grzech, lecz za to, kim są. Zapominamy przy tym, że sami nie jesteśmy święci ani idealni, a w oczach innych również możemy budzić odrazę czy być osądzani.

 

Przykładem takiego pochopnego oceniania jest następująca historia:

Moja siostra prowadzi własną firmę – myjnię samochodową ze stacją paliw. Zwykle ubiera się w proste ubrania, których nie żal jej pobrudzić. Pewnego dnia, wraz z córką, postanowiły kupić kurtkę na jesień. Wskoczyły do samochodu i pojechały do centrum handlowego.

W jednym z butików siostra zobaczyła ładną sukienkę. Weszła, ale sprzedawczyni powiedziała: „Nie dam pani sukienki do zmierzenia. I tak jej pani nie kupi, proszę stąd wyjść”. Siostra się wściekła. Poszły do butiku naprzeciwko, gdzie inna sprzedawczyni nie oceniała ich po wyglądzie – po prostu spokojnie i z uśmiechem je obsłużyła. W rezultacie kupiły kurtkę, żakiet, dwie sukienki i buty.

Obładowane torbami, opuściły butik. Wtedy moja siostra podeszła do oszołomionej pierwszej sprzedawczyni i powiedziała: „Zadzwonię dziś do właściciela sklepu, to mój stary znajomy. Powiem mu, że z takimi sprzedawcami zbankrutuje”.

Rzeczywiście, kobieta została zwolniona jeszcze tego samego wieczoru.

 

Łatwo wydać wyrok i osądzić człowieka po wyglądzie – ale jak łatwo można się pomylić! Jesteśmy tylko ludźmi, i to grzesznymi.

 

Jezus nie potępia, lecz daje szansę

Gdy wszyscy oskarżyciele odeszli, choć z zaciekawieniem patrzyli co zrobi Jezus.  „Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?». «Nikt, Panie» – odpowiedziała. Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz»” (J 8, 10-11).

 

Jezus nie ignoruje jej grzechu, ale daje jej nową szansę. Jezus nie potępia człowieka – potępia jedynie grzech. Mówi jasno: „Ja ciebie nie potępiam. – Idź, a od tej chwili już nie grzesz!” (J 8, 11). Nie usprawiedliwia jej czynu, lecz również jej nie potępia. Jezus pragnie ofiarować jej Miłość miłosierną, Miłość przebaczającą.

 

To kluczowe przesłanie Ewangelii – Bóg daje człowiekowi szansę na zmianę, nawrócenie, nowe życie. Tę samą szansę dostajemy w sakramencie spowiedzi. Jezus mówi do każdego z nas: „I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz” (J 8, 11).

 

Otrzymujemy przebaczenie. Ale co z naszym zachowaniem wobec innych?

 

Zanim rzucisz kamień...

Otrzymujemy kolejną szansę na poprawę i zmianę życia. Ważne, byśmy ją wykorzystali. I byśmy pamiętali, że skoro Jezus nas nie potępił, to my również nie mamy prawa potępiać innych. Mamy być miłosierni.

 

Ta historia ma szczęśliwe zakończenie – choć jest nieco zaskakująca. Oto jawnogrzesznica, przyłapana na cudzołóstwie. Oczywisty grzech. A Chrystus jakby tego nie zauważył. Powiedział do niej: „I Ja ciebie nie potępiam” (J 8, 11).

 

A my? Czy my potrafimy dawać drugiemu człowiekowi szansę? Czy potrafimy spojrzeć na niego z miłosierdziem, a nie przez pryzmat jego błędów?

 

Często dzierżymy w dłoniach kamienie osądu i czekamy, by je rzucić. Kamienie kłamstwa, obmowy, pomówień, plotek i oszczerstw. Niektórzy są nimi obrzucani tak często, że ledwo potrafią się podnieść.

 

Ale Chrystus powtarza: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamień” (J 8, 7).

 

I wtedy powinniśmy się zatrzymać. Bo gdyby ktoś znał wszystkie nasze grzechy, czy i my nie stalibyśmy się celem tych rzuconych kamieni?

 

Nie oceniaj pochopnie

Nie oceniaj człowieka po wyglądzie.
Nie oceniaj innych według siebie.
Nie oceniaj ludzi pochopnie.
Nie oceniaj innych swoją miarką.
Nie oceniaj ludzi po pozorach.
Nie oceniaj nikogo, zanim go nie poznasz.
Nie oceniaj źle, bo sam możesz być źle oceniony.
Możesz potępiać złe zachowanie, ale nie człowieka.
Nie oceniaj nikogo po wyglądzie, jeśli nie znasz jego wnętrza.

 

Bo Jezus patrzy na ciebie i mówi: „Idź, a od tej chwili już nie grzesz” (J 8, 11). Amen.

 

 

 

 

 

 

 

Kazania-homilie: Piąta niedziela Wielkiego Postu

o. Mariusz Simonicz CSsR  (17 marca 2013 roku, Rok C, I)

o. Stanisław Janiga CSsR  (13 marca 2016 roku, Rok C, II)

o. Sławomir Romanowski CSsR  (07 kwietnia 2019 roku, Rok C, I)

o. Krzysztof Dworak CSsR  (03 kwietnia 2022 roku, Rok C, II)

o. Wojciech Wilgowicz CSsR  (06 kwietnia 2025 roku, Rok C, I)

 

 

 

 

 

 

Drukuj... 

Redemptorysta Prowincji Warszawskiej, katecheta oraz duszpasterz w Parafii p.w. Ducha Świętego – Szczecinek

o. Wojciech Wilgowicz CSsR

Powrót do strony głównej

Czytelnia

Polecamy